×
Dziękujemy
Soki zostały dodane do koszyka
Kontynuuj zakupy Przejdź do koszyka
slow-life-naturacoldpress

SLOW LIFE NIE OZNACZA ŻYCIA W ŚLIMACZYM TEMPIE.

W ostatnim czasie nadużywamy pojęcia slow w kontekście: life, food, house, fashion. Przede wszystkim istnieje pewne nieporozumienie w tłumaczeniu tego słowa na język polski i od tego powinniśmy zacząć. Bierzemy je zbyt dosłownie. Zamiast myśleć o tym jako o „uważnym życiu”, kojarzymy je z powolnym i leniwym. Błąd.

Nie będziemy Wam dawać gotowych rad ani recept. Życie w rytmie slow to życie we własnym tempie, na własnych warunkach. Chodzi o to, by znaleźć potrzebny nam balans i harmonię w tym, kim jesteśmy, w tym, co robimy, czym i kim się otaczamy.

Możemy Was jedynie zachęcać do zadawania sobie kluczowych pytań. Szukania własnej drogi i wychodzenia poza strefę komfortu. Sięgania po to, czego pragniecie. Te rzeczy, samoistnie wydarzają się, w momencie, kiedy autentycznie otwieramy oczy i małymi krokami postanawiamy wcisnąć tryb: slow.

Ten wpis powstaje nie bez powodu. Sami nie zdawaliśmy sobie sprawy, jak poukładanie niektórych stref w naszym życiu, może umocnić wewnętrzny spokój i uprościć codzienność. Jesteśmy stale motywowani i dopingowani przez stres, który przyznajmy — momentami jest potrzebny. Gorzej, jeśli odczuwamy go przewlekle, przez co stajemy się niezdolni do odczuwania prostych emocji takich jak radość czy spokój, a w dalszej konsekwencji sami doprowadzamy do wielu chorób.

Nie chcemy Was straszyć, ale będzie tylko gorzej. Zwróćcie uwagę, chociażby na tempo, w którym chodzicie, a tempo, w jakim chodzili Wasi dziadkowie. Dokąd tak pędzimy i czy można to już kwalifikować pod lekki trucht?

Tak więc. Otwieramy przed Wami 5 punktów. Odważcie się wprowadzić w życie choć jeden z nich, w pierwszy wolny dzień. Wiosna to idealny moment, żeby powiedzieć: stop – zagalopowałam się. Chcę inaczej. Bez marudzenia, bez odkładania i szukania wymówek.

 

 

Dzień w rytmie slow.

1. Zabierz na kawę osobę, o której właśnie myślisz.  


Czytaj: zadbaj o relacje.

2. Pozbądź się niepotrzebnych rzeczy.


Czytaj: nie chodzi nam o standardowe wiosenne porządki. Nadmiar rzeczy, na każdej płaszczyźnie naszego życia — zamiast cieszyć, z czasem przydusza.

3. Zrób coś nowego!


Czytaj: wychodzimy ze strefy własnego komfortu, np: stwórz listę utworów, które poprawiają Ci humor, przynieś do domu kwiaty, idź na spacer i podskakuj jak przedszkolak, zorganizuj piknik, przeczytaj książkę, po którą nigdy, normalnie byś nie sięgnął.

4. Sporządź listę miejsc, które chcesz odwiedzić.

Czytaj: zaplanuj 24h bez spania, wymarzoną ucieczkę od miasta na weekend, długie wakacje.

5. Zjedz coś pysznego.

Czytaj: skup się na tym, co masz na talerzu. Bez spoglądania w ekran telewizora, komputera i telefonu. Delektuj się tym, co jesz i odgaduj smaki.

 
Celebrujcie codzienność. Życie w rytmie slow może być zawsze — niezależnie od tempa. Pamiętajcie, że chodzi tu o uważność i umiejętność przeżywania chwili.