×
Dziękujemy
Soki zostały dodane do koszyka
Kontynuuj zakupy Przejdź do koszyka

3 pytania do dietetyk Moniki Wodyczko!

Monika Wodyczko to ekspertka, która wspiera nasz zespół o potężną porcję wiedzy z zakresu dietetyki i żywienia. Ukończyła studia na Wydziale Nauk o Żywności i Żywieniu Człowieka w SGGW z tytułem magistra – inżyniera, a następnie studia podyplomowe Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego na kierunku – Dietetyka w Chorobach Wewnętrznych i Metabolicznych. Od lat zajmuje się pacjentami z różnymi obciążeniami zdrowotnymi m.in. z niedowagą, nadwagą, otyłością, cukrzycą. Jest autorką licznych artykułów o tematyce dietetycznej, a także gościem programów telewizyjnych i radiowych. W czym Monika pomaga nam? Przede wszystkim odpowiada za komponowanie diet i ustalanie składów soków, które dla Was tłoczymy. Wspiera także naszych klientów podczas przeprowadzania detoksu. Radzimy się jej przygotowując materiały na firmowego bloga i opracowując nowe kompozycje smakowe. Pomoc dietetyka klinicznego jest na wagę złota!

1. Końcówka roku, to najlepszy czas na podsumowania! Myślisz, że któryś z kulinarnych trendów 2019 roku zostanie z nami na dłużej?

Monika Wodyczko: Tak, jak najbardziej. Uważam, że szczególnie trend jedzenia kiszonek jest bardzo korzystny dla naszego zdrowia i wręcz powinien z nami pozostać. Jest powrotem do korzeni i kontynuacją żywieniowego zwyczaju naszych babć. Teraz kiedy mamy łatwy dostęp do wiedzy z całego świata, otwiera nam to możliwości na kiszenie niemal każdego warzywa, na wiele różnych sposobów, otrzymując różnorodne smaki. Jedzenie kiszonek pozytywnie wpływa na skład naszej mikroflory jelitowej, co przekłada się na między innymi na lepszą odporność oraz lepsze samopoczucie psycho-fizyczne. Drugim trendem, który z pewnością z nami pozostanie jest zwrócenie się w kierunku ograniczania spożycia mięsa. Naukowcy ostrzegają, że jeśli już dziś nie zmniejszymy konsumpcji mięsa, to do 2050 roku zabraknie żywności, by wyżywić prognozowane 10 miliardów ludzi. Produkcja mięsa wiąże się z ogromną produkcją roślin na paszę dla zwierząt hodowlanych, co z jednej strony degraduje środowisko, a z drugiej sprawia, że produkcja mięsa jest droga i o niskiej wydajności. Ponadto dziś wiemy, że nisko przetworzona dieta wegetariańska, przynosi wiele korzyści zdrowotnych, między innymi zmniejsza ryzyko rozwoju miażdżycy, cukrzycy, otyłości i nowotworów, szczególnie jelita grubego.

 

2. Przygotowujemy się powoli do drugiej edycji naszego YOGA DETOX CAMP – to czas dla ducha i ciała. Czy i w jaki sposób zdrowa dieta może wpłynąć na nasze zdrowie psychiczne?

MW: Tutaj warto wrócić na moment do kiszonek. Są one źródłem korzystnych dla naszego zdrowia bakterii probiotycznych, które dbają o równowagę w naszej mikroflorze jelitowej. Ta zaś ma bezpośredni związek z pracą naszego mózgu, ponieważ komórki nerwowe naszego jelita, stymulowane przez bakterie jelitowe, produkują aż do 90% serotoniny, neuroprzekaźnika odpowiedzialnego za nasz dobry nastrój. Dobre bakterie do rozmnożenia się i zasiedlenia naszych jelit potrzebują również pożywienia, którym jest nasza dieta – dieta bogata w błonnik z warzyw, owoców i pełnoziarnistych produktów zbożowych. Natomiast dieta bogata w cukier, dużą ilość białka i tłuszczu zwierzęcego działa niekorzystnie na skład naszych bakterii jelitowych.

3. Białko w diecie roślinnej – wciąż krąży wiele mitów dotyczących tego tematu. Czy możemy, raz na zawsze, obalić twierdzenie, że głównym źródłem białka powinno być mięso i nabiał?

MW: Dieta roślinna może być pełnowartościowym źródłem białka, jeżeli zapewnimy odpowiednią podaż zarówno produktów zbożowych, takich jak np. kasze, pełnoziarniste makarony, płatki owsiane oraz warzyw strączkowych, soczewicy, ciecierzycy, fasoli. Aminokwasy zawarte w obydwu grupach produktów wzajemnie się uzupełniają tworząc białko pełnowartościowe, czyli takie jakie jest w mięsie i nabiale.